Sypialnia vintage

W sypialni człowiek spędza 1/3 swojego życia. To bardzo istotne miejsce, w którym regenerujemy siły, przed kolejnym burzliwym dniem w pracy. Każdy chce, by pokój ten był jak najlepiej urządzony. W obecnym czasie bardzo modne stało się powracanie do poprzednich epok oraz łączenie różnych stylów z odmiennych ram czasowych. Taki styl, który określany jest nazwą Vintage, widoczny jest np. w modzie, ale doskonale sprawdzi się także przy projektowaniu wnętrz.


Rozpoczynając aranżowanie wnętrza przeznaczonego pod sypialnie warto wybrać się z wizytą do dziadków. Na strychach starszych domów, mogą kryć się prawdziwe perełki, w postaci zapomnianych mebli. Te natomiast można w dość łatwy sposób odnowić i sprawić, że przeżyją swoje drugie życie.

W sypialni najważniejsze jest łóżko. To zaś można bardzo łatwo przerobić, w taki sposób aby wyglądało na retro. Aby to uczynić należy drewniane elementy pomalować wieloma warstwami farby, przez co powstaną różnego rodzaju zacieki i prześwity, dzięki którym mebel będzie wyglądał na dużo bardziej starszy, niż tak właściwie jest. Ciekawym rozwiązaniem jest także łóżko z wielofunkcyjnym wezgłowiem, które również nada pomieszczeniu charakteru.

Bardzo ważny jest również kolor ścian. Często stosowanym rozwiązaniem jest bielenie. Można również użyć pasteli, które mają niepowtarzalny charakter. Doskonałą opcją jest także tapeta, która sprawi, że sypialnia stanie się jeszcze bardziej wyjątkowa. Będąc na strychu lub w piwnicy, nie zapomnijmy zwrócić uwagę na zapomniane akcesoria, takie jak np. stare radio, gitara czy gramofon. Ten element doda całości animuszu. Na podłodze można położyć panele, które wyglądem emitują drewno, a oprócz tego rozłożyć dywan, na którym będą niepowtarzalne wzory i barwy. Jeśli chodzi o oświetlenie, ciekawym rozwiązaniem są lampy, które wykreują w naszej sypialni niesamowity nastrój.

To nasza propozycja, a czy Wy urządzilibyście sypialnie w stylu Vintage? Jeśli tak, to jakie zastosowalibyście rozwiązania? Czekamy na Wasze komentarze.

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *